Płaczże dzisiaj duszo wszelka
Płaczże dzisiaj duszo wszelka,
Łzy wylewaj obficie,
Rozmyślajże mękę wielką
Pana swego serdecznie:
Jezus miły, wszystkie krzywdy,
Za nas cierpiał tak okrutnie.
Wejrzyj na krzyż okiem swojem,
Na Jezusa krwawego;
Żałuj sercem bardzo gorzkiem,
Stworzyciela swojego:
O Jezu mój ja człowiek twój,
Wejrzyjże na mnie grzesznego.
Cierpiał Jezus razy wielkie,
Słowa przykre, niesłusznie;
Wylanie krwi bardzo wielkie,
Gdy biczowan okrutnie:
I koronę gdy wciśniono
Na głowę nielitościwie.
Nie jest taka ani będzie
Żadna boleść na świecie;
Wierzą to nabożni ludzie,
Bogu cześć, chwała idzie:
Jezus słodki w mękach gorzkich,
Dał biczować swoje ciało.
Członki wszystkie Jezusowe,
Okrutnie są zranione;
Ręce, nogi ku krzyżowi,
Gdy okrutnie przybili:
Krew wylali, lice splwali,
I żyły w nim potargali.
Maryja rzewno płakała,
Syna swego żałując;
Silnie, rzewno narzekała,
Na rany jego patrząc:
O Jezu! synaczku miły,
Jakożeś żyw tak cierpiący.
O drzewo krzyża świętego,
Czem trzymasz Syna mego;
Drzewo śliczne, poświęcone,
Baranka krwią skropione,
Podaj mi synaczka mego,
Baranka wielkanocnego.
Przez twe rany miły Panie,
Któreś cierpiał okrutnie;
O lekarzu duszy wszelkiej
I stworzenia wszelkiego:
O Jezu mój! ja człowiek twój,
Wejrzyjże na mnie grzesznego.
O Panie mój najmilejszy,
Jezu Chryste łaskawy;
Tyś Bóg jest i król najwyższy,
Dzisiaj w mękach rzewliwy:
Prosim cię odpuść nam złości,
A domieść wiecznej radości.