Pan mnie woła
Pan mnie woła, gdzie rwie głód,
Pan mnie woła, gdzie jęk warg,
strychów nędza, piwnic chłód
wzywa głosem Jego skarg.
Miłosierdziem jako ręką
ścierać Jego łzy, krew z ran,
kiedy udręczony męką
cierpi w ludziach Bóg i Pan.
Pan mnie wzywa z bruków miast,
Pan mnie wzywa z więzień ścian,
Pan mój - Władca słońc i gwiazd,
krwawi krwią człowieczych ran.
Miłosierdziem jako ręką
ścierać Jego łzy, krew z ran,
kiedy udręczony męką
cierpi w ludziach Bóg i Pan.
Głodem głodnych cierpi Bóg,
ich pragnienie pali Go,
smutek smuci Go ich trwóg,
łza ich spływa Jego łzą.
Miłosierdziem jako ręką
ścierać Jego łzy, krew z ran,
kiedy udręczony męką
cierpi w ludziach Bóg i Pan.
Miłosierdzie zanieś, chleb,
wodę wlej do spiekłych ust.
Otrzyj spływającą krew
łaską Weroniki chust.
Miłosierdziem jako ręką
ścierać Jego łzy, krew z ran,
kiedy udręczony męką
cierpi w ludziach Bóg i Pan.
Ukrył się za ludzką twarz,
czeka pomocniczych rąk.
Jakże spocząć sennie masz,
gdy głos Pana wzywa wkrąg?
Miłosierdziem jako ręką
ścierać Jego łzy, krew z ran,
kiedy udręczony męką
cierpi w ludziach Bóg i Pan.
Z stolic woła, miast i wsi,
Jego głos w wołaniu rzesz,
w jęku nocy, nędzy dni
spiesz, o miłosierdzie, spiesz!
Miłosierdziem jako ręką
ścierać Jego łzy, krew z ran,
kiedy udręczony męką
cierpi w ludziach Bóg i Pan.