Sław, języku, bój chwalebny
Sław, języku, bój chwalebny,
dzieje walki niezrównanej,
i opiewaj tryumf krzyża
hymnem pełnym uwielbienia,
na nim bowiem Odkupiciel
był zabity, lecz zwyciężył.
Gdy praojciec zbuntowany
wziął w swe usta zgubny owoc,
uległ śmierci w nim ukrytej;
wtedy Stwórca się zmiłował
wybierając nowe drzewo,
by dawnego zniszczyć skutki.
Postanowił Bóg Wszechmocny
dla ratunku wszystkich ludzi,
aby szatan, ojciec kłamstwa,
był zwiedziony swym podstępem;
to zaś, czym nas wróg poraził,
było naszym uzdrowieniem.
Kiedy czas już się wypełnił
i nastała pora święta,
Ojciec posłał swego Syna,
Stworzyciela całej ziemi,
który z łona dziewiczego
w ludzkiej zrodził się postaci.
On, przeżywszy między nami
jako człowiek lat trzydzieści,
z własnej woli przyjął mękę;
wypełniając zbawcze dzieło
na krzyżowej zawisł belce
jak baranek przebłagalny.
Cześć niech będzie Bogu Ojcu
i Synowi jedynemu
razem z Duchem równym Obu;
chwała Bogu w Trójcy Świętej,
który darzy nas i chroni
swoją łaską miłosierną. Amen.